wtorek, 29 października 2013

5

Dryń dryń dryń

CO ZA KRETYN BUDZI MNIE O 9 W SOBOTE?!

-Halo?
-Amy? Tu Zayn. - Uśmiecham się.
-Amy, Amy, a kogo się spodziewałeś?
Śmieje się.
-Co powiesz na przyjacielską kawę?
-Może być o 12? - Pytam.
-O której tylko chcesz...
-Oh, nie podlizuj się, Malik.

12:07

-Długo czekasz, Zayn?
-Chwilkę.
-To umowiliśmy się tak sobie czy czegoś chcesz?
-I to i to. - Wyczuwam tajemnice.- Zagramy w gre?
-Haha, jaką? - Nie mogę ukryć rozbawienia.
-Ja zadaję pytanie, ty odpowiadasz i zadajesz swoje.
-Ok. Zaczynasz.
-Miałaś kiedyś chłopaka?
-Z grubej rury. Nie, nigdy.
-Spotykasz się teraz z kimś?
-Nie. 4 miesiące temu zerwaliśmy. Byłaś kiedyś w Europie?
-Raz, w Londynie. Czemu pytasz?
-Chcę wiedzieć, jakie kultury poznałaś. Gdzie chciałabyś pojechać?
-Do Sztokholmu. Masz przyjaciela?
-Nialla, już się poznaliście. Lubisz tańczyć?
-Uwielbiam. Mieszkasz sam?
-Nie, z czterema kolegami. Pijesz?
-Jestem abstynentką.
-Podziwiam.
Uśmiecham się, szeroko.
-Jesteś ze Stanów?
-Ja? Nie, z UK. A ty, Amy?
-Ja tak. Podoba ci się ktoś?
-Tak. A tobie?
-Chyba, nie wiem. Największy sekret?- Tak, odpowiedzialam szczerze. Nie wiem, co do niego czuję.
-Kiedyś ci powiem, obiecuję. - Złapał mnie za rękę i spojrzał w oczy. Kiedyś powie, nie kłamie.

-HEJ, LUDZISKA! Zgodziła się? Jedziemy?
To Niall. Wbiegł jak głupi. Rach-ciach i nagle się pojawił.
- O co chodzi? - Pytam. - Cześć.
-Jeszcze ci nie powiedział?
To Paulina.
Boże, skąd oni się tu wzięli?!
-Amy, jedziemy do Sztokholmu.
Niall i Paulina są zdziwieni.
-Zmiana planów, kochani. Ja, ty, chłopaki i Paulina. Pytałem Kate, ale jej rodzice się nie zgadzają. Ma 20 lat... No nie wnikam.
-Tak, pojadę, miło, że pytacie.
Wszyscy wybuchamy śmiechem
-A, Zayn, kiedy?- Pytam.
-Jutro?
-Ok. Moze być.
Rozmawiamy. Jest miło. Ale muszę już iść. Żegnam się z... Przyjaciółmi?
Nie wiem. Wiem, że ich lubię.

***
Krótki.
Ale powiem tylko, że w Sztokholmie nie bedzie tak słodko...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz